Jeszcze kilka tygodni temu wydawało się, że branża IT może odetchnąć z ulgą – medialne doniesienia sugerowały, że premier porzucił prace nad kontrowersyjną reformą uprawnień PIP.
Sytuacja okazała się jednak wyjątkowo dynamiczna. Spotykam się ponownie z @Dariuszem Zimnickim z ZL Legal Advisors, aby zaktualizować nasze ustalenia, ponieważ luty przyniósł gwałtowny zwrot akcji.
Mimo wcześniejszych zapowiedzi, 16 lutego opublikowano nową wersję projektu, którą już następnego dnia przyjęła Rada Ministrów. To jasny sygnał, że reforma mająca na celu nadanie inspektorom uprawnień do reklasyfikacji umów jest priorytetem, a terminy wynikające z KPO wymuszają ekspresowe tempo prac.
W dzisiejszej rozmowie sprawdzam, czym różni się obecny projekt od poprzednich propozycji, na czym polega zapowiadana „amnestia” dla firm i dlaczego zapowiadane interpretacje indywidualne Głównego Inspektora Pracy mogą być obosieczną bronią.
Spis treści
B2B zmiany 2026 – kiedy nowa ustawa wejdzie w życie?
Bartek: Na początku roku, głośna była decyzja premiera o porzuceniu prac nad reformą mającą przyznać inspektorom pracy uprawnienie do reklasyfikacji umów cywilnych na umowy o pracę. Z ostatnich informacji w mediach wynika, że prace toczą się nad nowym projektem. Czy to prawda?
Dariusz: Tak, z końcem stycznia na rządowych stronach został opublikowany kolejny projekt Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, który stanowi kontynuację prac nad reformą dotyczącą nowych uprawnień dla Państwowej Inspekcji Pracy. Prace nad tym projektem przebiegają szybko, zakończył się już etap uzgodnień międzyresortowych, zaktualizowana wersja projektu ustawy została opublikowana 16 lutego i przyjęta przez Radę Ministrów następnego dnia.
Bartek: Czy to oznacza, że jest pewność co do tego, że reforma zostanie przyjęta? Kiedy nowe przepisy mają wejść w życie?
Dariusz: Aktualnie kończy się formalnie rządowy etap pracy nad projektem ustawy. Projekt następnie zostanie skierowany do pracy w parlamencie, a po uzyskaniu akceptacji obu tych izb, zostanie przedstawiony do podpisu prezydentowi. Dopiero po podpisie prezydenta, ustawa może zostać opublikowana i wejść w życie. Aktualne brzmienie projektu wskazuje na 3-miesięczne vacatio legis co oznacza, że nowe przepisy wejdą w życie po 3 miesiącach od opublikowania ustawy. Nie można więc powiedzieć, że reforma z pewnością wejdzie w życie, ale zarówno przyjęcie projektu przez Radę Ministrów, jak też dotychczasowe tempo prac wskazuje, że politycznie jest zgoda, aby nowe przepisy uchwalić szybko.
Z pewnością nie bez znaczenie są terminy na realizację kamieni milowych dotyczących środków z Krajowego Planu Odbudowy (KPO). Przyjęcie nowych przepisów jest warunkiem otrzymania części środków. Możliwe jednak, a w mojej ocenie też bardzo prawdopodobne, że do projektu będą wprowadzane zmiany na etapie parlamentarnym.
Nowe uprawnienia PIP B2B: Decyzja administracyjna zamiast sądu
Bartek: Czym różni się nowy projekt od poprzedniego? Czy faktycznie rząd wycofał się z rozwiązania dającego uprawnienie inspektorom pracy do reklasyfikacji umowy w drodze decyzji?
Dariusz: Można powiedzieć, że projekt przyjęty 17 lutego przez Radę Ministrów, choć przewiduje istotne modyfikacje, bardzo istotnie opiera się na tych samych założeniach, które były podstawą wcześniejszego projektu. Najważniejszym aspektem nowych przepisów jest nadanie uprawnienia inspektorom PIP do stwierdzenia w drodze decyzji administracyjnej istnienia stosunku pracy, w sytuacji, kiedy powinna być zawarta umowa o pracę. W tym zakresie utrzymana została przyjęta wcześniej koncepcja o wyposażenia PIP w kompetencję do samodzielnego ustalenia stosunku pracy. Znaczna część wątpliwości, ale też obaw pracodawców, niestety pozostaje niestety aktualna.
Kluczową zmianą w stosunku do poprzedniego projektu, jest z pewnością ustalenie momentu nawiązania stosunku pracy. Zgodnie z aktualnym projektem, jeśli w toku kontroli inspektor stwierdzi, że praca jest wykonywana w warunkach wymuszających zastosowanie umowy o pracę to albo wyda decyzję stwierdzającą istnienie stosunku pracy (co do zasady z datą wydania decyzji) albo skieruje do sądu powództwo o ustalenie stosunku pracy, jeśli zachodzi konieczność ustalenia stosunku pracy za okres sprzed wydania decyzji.
Pułapka „polecenia” inspektora i nowe procedury odwoławcze
Bartek: Jak dokładnie będzie wyglądał ten proces? Czy inspektor po prostu wchodzi i zmienia umowę?
Warunkiem wydania decyzji stwierdzającej istnienie stosunku pracy jest niewykonanie polecenia usunięcia naruszeń dotyczących funkcjonowania umowy cywilnoprawnej lub niezawarcia umowy o pracę.
Ta część budzi szczególne wątpliwości pośród prawników. Przepisy nie precyzują jaka może być treść takiego polecenia inspektora, niejasne jest też w jaki sposób spółka może wykonać np. polecenia zawarcia umowy o pracę, jeśli kontraktor B2B nie będzie zainteresowany taką formułą zatrudnienia.
Usunięte zostały dodatkowe podstawy do nadania decyzji natychmiastowej wykonalności, jednak projektowane przepisy wprost odwołują się do ogólnych zasad, które umożliwiają inspektorowi nadanie takiego rygoru decyzji. Nowy projekt przewiduje też zmiany proceduralne w stosunku do wcześniejszych propozycji, np. odwołanie od decyzji stwierdzającej istnienie stosunku pracy ma być kierowane bezpośrednio do sądu pracy.
Interpretacje indywidualne GIP – czy warto o nie występować?
Bartek: Pojawił się też wątek interpretacji wydawanych przez Głównego Inspektora Pracy. Czy to bezpieczny sposób na potwierdzenie modelu współpracy?
Dariusz: Główny Inspektor Pracy ma wydawać interpretacje indywidualne w zakresie oceny, czy przedstawiony stosunek prawny stanowi stosunek pracy. Wydanie interpretacji nie będzie możliwe, jeśli wobec wnioskodawcy toczy się już postępowanie w tym zakresie.
Osobiście mam duże wątpliwości na ile instytucja interpretacji indywidualnej może okazać się przydatna spółkom w tego typu sprawach, których natura jest bardzo złożona przede wszystkim od strony faktycznej realizacji umowy. Już na etapie przedstawienia stanowiska wnioskodawcy, konieczne jest zaprezentowanie stanu faktycznego, który będzie podstawą do wydania interpretacji. Interpretacja niekoniecznie skutecznie ochroni wnioskodawcę w przypadku kontroli, jeśli inspektor inaczej ocenie stan faktyczny.
Wydanie interpretacji nie wyłącza możliwości dokonania w toku kontroli innej oceny przez inspektora, jeśli ustalony w trakcie kontroli stan faktyczny różni się od wcześniej opisanego. Naturalnie także, wydanie interpretacji negatywnej dla spółki może być powodem zainicjowania kontroli przez PIP.
„Amnestia dla odważnych” – 6 miesięcy na przekształcenie B2B w umowę o pracę
Bartek: Czy to prawda, że firmy, które same „wyprostują” umowy, mogą liczyć na łagodniejsze traktowanie?
Dariusz: Projekt rzeczywiście zawiera przepis, który wyłącza możliwość pociągnięcia do odpowiedzialności za naruszenie przepisów o zawieraniu umów o pracę, jeśli pracodawca w ciągu sześciu miesięcy od wejścia w życie przepisów, dobrowolnie doprowadzi do stanu zgodnego z prawem poprzez zawarcie umowy o pracę.
Pewnie warto docenić tę próbę złagodzenia odpowiedzialności, jednak wydaje się, że jest to narzędzie zdecydowanie nieprzystające do sytuacji.
Warto podkreślić, że poza sferą biznesu, która nadużywa swojej pozycji, wymuszając stosowanie „śmieciówek”, mamy olbrzymią grupę organizacji, w tym także z branży IT, które korzystają z dopuszczalnych prawnie form współpracy, np. zawierając umowy B2B. Racjonalne oczekiwanie biznesu to otrzymanie klarownych informacji, w jaki sposób organ kontrolujący (w tym przypadku PIP) będzie stosował przepisy dające uprawnienie do stwierdzenia stosunku pracy, w sytuacji gdy obie strony (spółka oraz kontraktor) w dobrej wierze uzgodniły zasady współpracy w oparciu o model B2B.
Jak samodzielnie ocenić ryzyko reklasyfikacji?
Bartek: Co w takim razie mogą dzisiaj zrobić firmy zatrudniające kontraktorów na B2B? Chyba nie jest tak, że jedynym rozwiązaniem jest zatrudnianie wyłącznie w oparciu o umowę o pracę?
Dariusz: Warto w tym miejscu przypomnieć, że przepisy wprowadzające reformę PIP nie zmieniają norm kodeksu pracy, które stanowią o przesłankach zatrudnienia pracowniczego.
Kluczowym dla zatrudnienia pracowniczego jest praca pod nadzorem, w czasie i miejscu wyznaczonym przez pracodawcę. Najistotniejszą jest pierwsza z tych przesłanek, ponieważ jest ona unikalna dla stosunku pracy.
Szeroki zakres uprawnień spółki dotyczących narzucenia sposobu świadczenia usług przez kontraktorów B2B będzie istotnym ryzykiem w kontekście ewentualnego stwierdzenia stosunku pracy.
Warto też przeprowadzić audyt w zakresie pozostałych cech relacji B2B, szczególnie w kontekście takich uprawnień, które w identycznej lub zbliżonej formule mają albo podstawę w kodeksie pracy albo są jednolicie stosowane dla pracowników i kontraktorów spółki. Dopiero w sytuacji, kiedy taka analiza doprowadzi do wniosku, że w relacji B2B istniej wiele elementów typowych dla stosunku pracy, a z uwagi na różne powody (często biznesowe, związane z organizacją pracy w grupie, do której należy spółka) nie jest możliwa zmiana sposobu wykonywania usług przez kontraktorów, spółka powinna rozważyć zmianę formy zatrudnienia.
Przekwalifikowanie umowy B2B na umowę o pracę (UoP) – czerwone flagi
Bartek: Czy istnieją wskazówki, które firmy mogą wykorzystać przy ocenie ryzyka reklasyfikacji kontraktorów B2B przez inspektorów pracy? Np. przy ocenie czy możliwość przekazywania kontraktorowi B2B wytycznych dotyczących realizacji usługi będzie uznane za nadzór pracowniczy?
Dariusz: Niestety trudno dzisiaj wskazywać na praktykę inspektorów pracy w tym zakresie. Dotychczasowe orzecznictwo sądowe dotyczące interpretacji przesłanek stosunku pracy jest dość bogate, chociaż niekoniecznie w pełnym zakresie odpowiadające na wątpliwości, jakie mogą powstać przy analizie współczesnych relacji, szczególnie w formule B2B.
Z pewnością ta sytuacja ulegnie szybkiej zmianie, jeśli reforma dojdzie do skutku. Zarówno odwołania od decyzji inspektorów pracy, stwierdzających istnienie stosunku pracy, jak też interpretacji indywidualnych w tym zakresie będą podlegać kontroli sądowej. Do tego czasu, przedsiębiorcy i wspierający ich prawnicy, muszą opierać się na dotychczasowej praktyce oraz własnej ocenie spełniania przesłanek z kodeksu pracy.
Główny Inspektor Pracy wielokrotnie zapowiadał opublikowanie tzw. listy kontrolnej, jednak do tej pory taki dokument nie powstał. Robocza lista, która została ujawniona w mediach jakiś czas temu została skonstruowana w tak ogólny sposób, że nie miała praktycznie żadnej wartości praktycznej.
Podsumowanie: Jak przygotować firmę na zmiany w 2026 roku?
Moje ponowne spotkanie z @Dariuszem Zimnickim pokazuje, że temat reklasyfikacji B2B nie zniknął, a jedynie ewoluował. Przyjęcie projektu przez Radę Ministrów drastycznie skraca czas na przygotowanie się do nowych realiów. Choć reforma nie zmienia samej definicji stosunku pracy w Kodeksie pracy, daje organom kontrolnym narzędzia, które mogą radykalnie zmienić dotychczasową praktykę.
Zamiast ulegać emocjom, warto skupić się na merytoryce. Kluczowe ryzyka – takie jak praca pod bezpośrednim nadzorem czy narzucony czas i miejsce świadczenia usług – pozostają niezmienne. Jeśli analiza Waszych kontraktów wykazuje wiele cech typowych dla etatu, warto rozważyć dobrowolne zmiany, korzystając z zapowiadanego 6-miesięcznego okresu ochronnego.
Będziemy na bieżąco monitorować proces legislacyjny.
Jedno jest pewne: firmy, które wykorzystają ten moment na uporządkowanie modeli współpracy, będą o krok przed tymi, które zaczekają na pierwszą kontrolę PIP.
Planujesz strategię rekrutacji na 2026 rok? Zmiany w przepisach mogą wpłynąć na dostępność talentów i preferowane modele współpracy. W @itMatch pomożemy Ci przejść przez ten proces – od audytu potrzeb rekrutacyjnych po znalezienie specjalistów gotowych na współpracę w bezpiecznym dla Twojej firmy modelu.